Cząstka atrybucji

Spazmy tańczyły po jej ciele wybijając równomiernie rytm, zaciskając gardło i odbierając oddech. Czekała na nieuniknione, które zachowało się zgodnie ze swoim zakresem semantycznym – nadeszło. Uczucie zimna rozlało się po całym ciele, uniemożliwiając jakikolwiek ruch. Stróżka cieczy przesłoniła jej obraz, paradoksalnie w tych okolicznościach piękny i niepowtarzalny. Oddech stawał się coraz płytszy, serce traciło swój rytm. Zostać czy wracać? Tutaj robi się coraz cieplej, pogodzone ciało powoli się uspokaja, zapadając w słodki, głęboki sen.

Przytulił ją jeszcze mocniej, jakby siła jego ramion miała powstrzymać wszelkie zło. Czuła się skrępowana w tym rozkosznym więzieniu. Pierwszy raz nie liczyło się nic, oprócz wspólnego oddechu i bicia serca. Coraz mocniej, coraz szybciej. Uczucie – to jedyne w swoim rodzaju, które piecze i koi, kaleczy i zasklepia rany, nagle rozlewa się i wypełnia każdą komórkę ciała, przygniatając je swoim nieznośnym ciężarem.

Mamy ją! Krzyknął ktoś jakby z oddali. Zassała głośno powietrze, jakby pierwszy raz to robiła, niepewnie i zachłannie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s