5.04 godz. 20:30 Wielkanoc

Jadę autobusem. Przede mną siedzi młoda dziewczyna, prawdopodobnie Ukrainka. Jeszcze kilka minut temu żegnała się z mamą wesoło trajkocząc. Teraz siedzi spokojnie z walizką i torbą podróżną, jej rozbiegany wzrok skanuje ulice, przystanki, mijane budynki. Wygląda dosyć stereotypowo – pyzata twarz, długie i gęste blond włosy, jasna skóra, rumiane poliki. W oczach oprócz ciekawości można dostrzec ekscytację, nadzieję, radość. Kolejny przystanek. Wsiada grupka chłopaków, wyglądających na swoje klony – czerwone, bezrefleksyjne twarze, tępy pijany wzrok, ucieszone usta. Rozglądając się po autobusie (prawdopodobnie w poszukiwaniu kanara, zanim ten ich znajdzie) jeden z nich zatrzymał wzrok na pyzatej blondynce. Później można było dosłyszeć jedynie pijackie rozmowy o życiu, kobietach i wódzie. Ukrainka odruchowo podwinęła torbę pod ramię. Lekko zdezorientowana towarzystwem patrzyła ślepo w brudną szybę autobusu. Wiedziała, że rozmawiają o niej wymieniając prowokacyjne spojrzenia. Następny przystanek. Wsiadają rodzice z dzieckiem, jakaś para, niski krępy mężczyzna o psychopatycznym spojrzeniu. W autobusie unosi się nieprzyjemna woń strawionego alkoholu. Święta. Jak z bajki.

Siedzę i zastanawiam się o czym myśli dziewczyna, co czuje, czego się spodziewa, gdzie jedzie. Chciałabym na chwilę wejść w jej skórę, dowiedzieć się co doprowadziło ją do tego miejsca, jakie ma plany, marzenia. Choć na krótką chwilę pomyśleć tak jak ona, zmienić perspektywę, inaczej spojrzeć na świat, poczuć go w unikalny sposób. Ilu ludzi, tyle światów. Inaczej widzimy kolory, odbieramy rzeczywistość, interpretujemy zjawiska. Inaczej widzimy ten sam obiekt. Inaczej kochamy, pożądamy, pragniemy. Nie ma żadnej wspólnej rzeczywistości, nic nie jest dla nas identyczne. Nagle otrząsam się z myśli i w ostatniej chwili wysiadam na swoim przystanku. Deszcz. Chłód. Ciemność. Rozświetlony autobus odjeżdża z impetem. Grupka chłopaków przysiada się do Ukrainki.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s