Są takie książki, które zmieniają życie, wyznaczają dalszy kierunek rozwoju, nie dają szansy innym dziełom, sprawiają, że nic już nie będzie takie samo.

Za słowem pisanym zawsze ktoś stoi, jakaś postać z historią, człowiek z zupełnie innym bagażem doświadczeń. Po przeczytaniu jego dzieła wydaje nam się, że go znamy, niekiedy utożsamiamy się z jego myślą i osobowością. Nawet jeżeli wszystko to jest fikcją, to kształtujemy własny obraz w oparciu o nowe doświadczenia i wyobraźnię.

Nie znam ludzi, którzy nie lubią książek, znam tylko takich, którzy nigdy nie mieli okazji przeczytać wartościowych publikacji. Jeżeli jesteś jednym z nich, to nie sięgaj po to, co jest obecnie bestsellerem, szukaj dzieł, które przetrwały kilka wieków, niech to będą książki, które pokażą sposób myślenia inny niż polski, a tym samym rozszerzą Twoje horyzonty do granic możliwości. Nie musisz  odruchowo sięgać po pisarzy polskich lub amerykańskich, zobacz jaki obraz kulturowy odkryją przed Tobą Francuzi czy Rosjanie. Poszukaj wspólnego mianownika, który pomoże Ci określić potrzeby, jakie winna spełniać książka. Zdradzę Ci, że niedawno odkryłam, co jest dla mnie mianownikiem – książki opisujące inną rzeczywistość niż naszą, może to być wyimaginowany świat fantastyki, Rosja w „złotym wieku”, pozornie szary PRL bądź arystokratyczne życie w XIX-wiecznej Francji – wszystko co nie jest naszą codziennością. Takich dzieł nie można recenzować, bo słowami i próbami interpretacji zakrywamy to, co właśnie odkryliśmy…

Pamiętaj, pisarz to osoba, która ma ogromny wpływ na Twoje myślenie i życie. Myślisz, że przesadzam? W takim razie jeszcze wszystko przed Tobą.

Dla mnie takim kimś był Rosjanin Fiodor Dostojewski, który pokazał mi jak przerażająco można mówić o zbrodni, nie opisując samego aktu śmierci.

Takim kimś był Niemiec Franz Kafka, który bawił się moim umysłem, ucząc abstrakcyjnego myślenia.

Takim kimś był Marek Hłasko, który swoim opowiadaniami pozwolił mi poczuć zupełnie inną polską rzeczywistość, polski brud, światło nadziei przecinające szarą ciemność.

Takim kimś był Ryszard Kapuściński,  który nauczył mnie tworzenia zaczepów czasu, aby dzień nie prześlizgiwał się po jego powierzchni bez śladu.

Takim kimś jest Andrzej Sapkowski, który dostarczając inny wymiar rozrywki, pozwolił mi spojrzeć na świat z perspektywy nie-ludzi, odcinając od rzeczywistości i łaskocząc wyobraźnię.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s