Ruch to życie

127H

Nie potrafię stać długo w jednym miejscu. Mentalnie i fizycznie. Nie potrafię nawet spacerować, gdy nie widzę celu. Czasem śnię, że biegnę. Przed siebie. Nie męczę się. Jest wiosna, polna droga, jak w filmie. Czuję wyraźnie zapach kwiatów i lasu, powietrze jest ciepłe, przyjemnie muska skórę. Ruch sprawia mi nieopisaną przyjemność, nie skupiam się na oddechu i pracy mięśni, skupiam się na tym, że żyję i mogę biec. Jestem w tym wolna, uśmiecham się do siebie, czuję wyraźne i nieskrępowane szczęście. Potem się budzę. Wyłączam budzik w telefonie i przygotowuje się do wyjścia. Obserwuję przejeżdżający pociąg, mam ochotę do niego wskoczyć, za każdym razem. Chciałabym znaleźć się gdzieś indziej, nie ważne gdzie. Ważne, że nie w obecnym miejscu. Chcę znów śnić w tych samych barwach.

Ruch to życie, jeżeli nie idę do przodu, to nie czuję życia. Czuję stagnację, znudzenie. Jestem niecierpliwa. Nie ma możliwości, by osiągnąć własny cel nie przechodząc cierpliwie tej całej drogi. Na jawie nie biegnę z uśmiechem na ustach. Idę powoli, zapłakana, zdenerwowana, pełna nadziei, zrezygnowana, naiwna jak dziecko, nieufna, zła. Pokonuję kolejne kilometry, irytuję się, chce zawrócić, tłumaczę sobie, że wcale nie chce tam iść. Jak nie wiesz co robić, to nie rób nic. Więc stoję, w środku lasu, zaczyna się ściemniać, nie widzę żadnych ludzi, widzę tylko ciemniejące kory drzew i liście falujące coraz silniejszym podmuchem wiatru. Idzie burza. Zawracam się i znowu biegnę. Uciekam. Wszystko już wydaje się bardziej znajome i przyjazne. Znam już te drzewa, tę łąkę, starą stadninę i małe, bezpańskie psy biegające grupami. Burza przeszła bokiem. Chwilę odpocznę na znajomej łące i zrobię w końcu wianek, który komuś dawno obiecałam. Siedzę na trawie i patrzę na dziewczynę, która idzie na oślep w las, nie widzi mnie, nawet nie rozgląda się na boki, nie próbuje szukać innych ludzi. Wchodzi szybko w środek burzy. Szkoda mi jej.

Czasami żeby zrobić jeden krok w przód, trzeba wykonać dwa kroki w tył. Zawrócić, zboczyć ze ścieżki, spróbować poobserwować siebie z innej perspektywy i poszukać innych spacerowiczów. Nie rezygnujcie z własnej drogi, tylko dlatego, że wydaje się długa i jej nie znacie. Poszukajcie ludzi, którzy dotrzymają Wam towarzystwa. Może zdarzyć się, że poznacie kogoś, kto widzi co jest przed Wami, kto już tam był. Wystarczy tylko zapytać.

A jak wygląda Wasza droga?

Reklamy

One thought on “Ruch to życie

  1. Prosty blog dla trudnych ludzi, good one !
    Pnij do przodu a jak trzeba to zapierdalaj 😉 Wiatr we włosach to zawsze jakaś przyjemność

    Wracam po pewnym czasie i jeszcze pewnie wrócę;)

    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s